Strona główna

Mogą dodać skrzydeł albo je podciąć. Ukoić lub zranić. Być jak miód lub jak kamień. Dodać odwagi lub zniszczyć. których częściej używamy? których częściej słuchamy? czy można się bronić przed tymi, które ranią, i nauczyć się rozdawać te, które są jak kwiaty? Najprościej powiedzieć : tak zostaliśmy wychowani, że nie potrafimy chwalić. Ani siebie (bo to może nas narazić na śmieszność), ani innych (bo jeśli mówisz do kogoś mile słowa, od razu pojawia się podejrzenie, że coś od niego chcesz). Lękamy się więc powiedzieć : „Jesteś wspaniały”, „Podziwiam to, co robisz, jak myślisz, jaki jesteś”. Pod tym względem nie jesteśmy rozrzutni. Boimy się, że kogoś chwaląc lub mówiąc mu dobre słowa, odsłonimy się, a on tę słabość kiedyś wykorzysta. Znacznie łatwiej przychodzi nam słowami zaatakować : „Ty nic nie rozumiesz”, „Nie masz racji”, „Jesteś przewrażliwiony”, „Wyciągasz pochopne wnioski”. Niestety, tak samo często, jak wypowiadamy słowa pełne agresji, tak samo często je słyszymy lub wiemy, że inni tak o nas mówią. „Histeryczka!” „Egoista!”, „Jesteś taka zachłanna”, „Pedant, nic nie potrafi”.

Czy to dobrze, że atakujemy słowem? Jasne, że nie. „Przyjazne słowo nic nie kosztuje, a jednak jest najpiękniejszym ze wszystkich prezentów” - mówiła Daphne du Maurier, kornwalijska pisarka, której twórczością zainteresował się m.in. Hitchcock. Psychologowie potwierdzają : warto nauczyć się mówić dobre słowa. Dzięki nim można osiągnąć znacznie więcej, niż wypowiadając te, które ranią. W porę wypowiedziane : „Wierzę w ciebie, na pewno Ci się uda” może osobie, której to powiesz, dodać skrzydeł. Ale warto też nauczyć się bronić przed słowami złymi i głupimi, wypowiedzianymi bezmyślnie i tylko po to, by zranić.