Obrona przed słownym atakiem

Tagi : , , , , , , , , ,

W najtrudniejszej sytuacji jesteś, gdy ktoś próbuje cię słowem zranić, obrazić, a nawet poniżyć i jawnie ośmiesza : „ Nie znam drugiego tak beznadziejnego faceta, jak ty”, „Tyle rozumiesz, co każda blondynka”, „Osoba bez matury zrobiłaby to lepiej”. Przede wszystkim nie wierz w takie słowa, nie przyjmuj ich do siebie. Masz kilka strategii obrony. Możesz odejść. Najtrudniej na taką strategię zdecydować się w związku; może jednak lepiej sprawę przemyśleć, wyjaśnić i poczekać, aż emocje opadną. W pracy łatwiej. Na zmianę charakteru szefa trudno liczyć; jeśli tak cię traktuje, to widocznie zawsze to robił
i uchodziło mu to bezkarnie. Możesz też uśmiechem na twarzy zapytać, co konkretnie twój partner (lub szef) ma na myśli. W ten sposób wciągniesz go w rozmowę, do której niekoniecznie jest przygotowany. Jeśli ma do ciebie jakieś pretensje, będzie musiał je zdefiniować, ale już na poziomie konkretu. Może wtedy okaże się, że to, co robiłeś (-aś), jak myślałeś (-aś), wcale nie było takie złe? Dzięki temu na drugi raz zastanowi się, zanim coś powie. Inną metodą jest metoda paradoksu, dzięki niej taką ocenę, jak: „Jesteś beznadziejny” możesz sprowadzić do poziomu absurdu i śmieszności (ale uwaga : uda ci się to tylko wtedy, jeśli masz spory dystans wobec siebie). W pracy możesz powiedzieć : „No widzi pan, jakie ja mam szczęście, takie zero ze mnie, zliczyć do trzech nie umiem, śmieciarki nie potrafiłbym załadować, a tu proszę, studia skończyłem, dyplom z wyróżnieniem i jeszcze za tyle rzeczy w firmie odpowiadam. Ale szczęściarz ze mnie”! A w domu : „ Proszę, jakie ja mam szczęście, że ciebie spotkałam. Bez ciebie bym zginęła marnie, nawet nie ufarbowawszy włosów na blond, a tu proszę : dom, rodzina, super praca. I to wszystko dzięki temu głupiemu szczęściu i włosom blond…”.

Krytyka

Tagi : , , , , , ,

Najważniejsze w tego typu sytuacjach, to nie dać się ponieść emocjom, nie krytykować drugiej osoby, nie oceniać, tylko skupić się na rozważeniu konkretnej sytuacji. Sztuką jest powiedzieć komuś coś przykrego w taki sposób, by go nie obrazić. Ale jednocześnie w jasny sposób przekazać mu to, co najważniejsze : nie jestem zadowolony z tego, co zrobiłeś. Tak naprawdę przecież chodzi o to, by następnym razem było inaczej, bo teraz przecież i tak już czasu cofnąć się nie da. Nie mów : “Jesteś beznadziejny”, „Nic nie potrafisz”, „Znów wszystko zepsułeś, człowiek z ulicy zrobiłby to lepiej niż ty”. Osoba, do której tak powiesz, nie będzie myśleć o tym, co złego było w jej postępowaniu, tylko skupi się na twojej agresji słownej. Nie atakujesz jej postępowania, tylko ją samą. Może ci odpowiedzieć taką samą agresją : „To twoja wina, sam się do niczego nie nadajesz” Jeśli jest twoim podwładnym, ukryje agresję, za to będzie o tobie myśleć z nienawiścią. Celu - naprawienia sytuacji - tak nie osiągniesz. Zastosuj metodę tzw. kanapki krytyki. Polega na wpleceniu złej informacji pomiędzy dwie dobre. Podwładnemu w pracy możesz powiedzieć : „Twój ostatni projekt był bardzo interesujący, zrobiłeś co prawda jeden błąd, ale na szczęście wszystko dało się naprawić i myślę, że skończy się sukcesem”. Dzięki temu osoba, z którą pracujesz, dostała informację : „Jestem ceniona, coś mi co prawda nie wyszło, ale wierzą we w mnie, mam szansę”. To znacznie lepiej motywuje niż : „Twoje ostatnie pomysły były do bani. Jesteś beznadziejna”. A co powiedzieć żonie, jeśli głodny jak wilk wracasz po pracy, a w lodówce pusto? Może tak : „Wczoraj był taki pyszny obiad. Prawie mi się dziś śnił. No cóż, dziś będzie tylko kanapka. Ale ty naprawdę potrafisz stworzyć coś wspaniałego”. A mężowi zapatrzonemu na piłkarzy? Spróbuj tak : „Mam ci tyle do opowiedzenia. Szkoda, że ci piłkarze nie mogą na 15 minut przestać grać. Tak lubię z tobą rozmawiać”. To brzmi znacznie lepiej niż „Wyłącz wreszcie ten telewizor, patrzeć nie mogę jak dwudziestu dorosłych ludzi biega za głupią piłką. Wolisz ich czy mnie?!”.

Słowa, które ranią

Tagi : , , , , , , ,

„Jedno bezmyślne słowo może zmienić bieg życia”. Niestety. Pomyśl, jak poczujesz się, gdy ktoś dla ciebie ważny, powie : „Do niczego sic nie nadajesz, nic nic potrafisz”. No dobrze, ale co zrobić, gdy nie jesteś : z kogoś zadowoleni? jak to wyrazić? Dziecko dostało kolejną dwóję. Ona jest zła, że on wraca za późno do domu i zamiast z nią rozmawiać, ogląda mecz. On ma niezadowoloną minę, że ona nie czeka na niego z obiadem, porządkiem w domu, kapciami i uśmiechem na twarzy. Koleżanka z pracy zawaliła projekt, nad którym wspólnie pracowaliście. Co robić? A co czujesz? Złość i wściekłość. Awantura gotowa. Padają słowa : „Przesadzasz”, „To ty jesteś przewrażliwiona”, “ja cię w ogóle nie interesuję”, „Jak zwykle wymyślasz”, „Wyciągasz pochopne wnioski”, „Robisz z igły widły” lub jeszcze gorsze, bo oceniające : „Jesteś nieodpowiedzialny”, „To, co mówisz, to stek kłamstw”, „Mam dość tych bzdur” Wszystkie te słowa nie mają na celu wyjaśnienia konkretnej sprawy, która się wydarzyła, tylko okazanie złości. Włączają się emocje obydwóch stron. Konflikt narasta. Po chwili wyciągamy już przeciw sobie argumenty i stare sprawy sprzed lat.