Staraj się zrozumieć innych

Tagi : , , , , , , ,

Próbuj zawsze postawić się w sytuacji osoby, z którą rozmawiasz. Jeśli ją obrazisz słowem, nic nie zyskasz, a ona nie pozostanie ci dłużna : zrobi to samo. Jeśli twoim celem jest, by coś w waszych stosunkach się zmieniło, nigdy nie zrobisz tego słowami, które ranią. Użyj tych, które leczą. Mała pochwała potrafi zdziałać cuda. Ale jeśli ktoś rani cię słowem, pomyśl, dlaczego tak robi. Spróbuj przez słowa, które do ciebie mówi, usłyszeć, co tak naprawdę chce powiedzieć.
Jeśli mówi : „Nie rozumiesz, co do ciebie mówię, wcale cię to nie interesuje, myślisz tylko o sobie” to tak naprawdę informuje, jak bardzo chce, żeby ktoś go rozumiał. Jeśli mówi : „Jesteś beznadziejny, na niczym się nie znasz”, to tak naprawdę boi się zostać ze swoimi problemami sam. Jeśli mówi: „Nigdy nie dopuszczasz mnie do głosu, jesteś egoistą,” to tak naprawdę chce, by go wysłuchać. I tylko nie potrafi tego wprost powiedzieć.

Krytyka

Tagi : , , , , , ,

Najważniejsze w tego typu sytuacjach, to nie dać się ponieść emocjom, nie krytykować drugiej osoby, nie oceniać, tylko skupić się na rozważeniu konkretnej sytuacji. Sztuką jest powiedzieć komuś coś przykrego w taki sposób, by go nie obrazić. Ale jednocześnie w jasny sposób przekazać mu to, co najważniejsze : nie jestem zadowolony z tego, co zrobiłeś. Tak naprawdę przecież chodzi o to, by następnym razem było inaczej, bo teraz przecież i tak już czasu cofnąć się nie da. Nie mów : “Jesteś beznadziejny”, „Nic nie potrafisz”, „Znów wszystko zepsułeś, człowiek z ulicy zrobiłby to lepiej niż ty”. Osoba, do której tak powiesz, nie będzie myśleć o tym, co złego było w jej postępowaniu, tylko skupi się na twojej agresji słownej. Nie atakujesz jej postępowania, tylko ją samą. Może ci odpowiedzieć taką samą agresją : „To twoja wina, sam się do niczego nie nadajesz” Jeśli jest twoim podwładnym, ukryje agresję, za to będzie o tobie myśleć z nienawiścią. Celu - naprawienia sytuacji - tak nie osiągniesz. Zastosuj metodę tzw. kanapki krytyki. Polega na wpleceniu złej informacji pomiędzy dwie dobre. Podwładnemu w pracy możesz powiedzieć : „Twój ostatni projekt był bardzo interesujący, zrobiłeś co prawda jeden błąd, ale na szczęście wszystko dało się naprawić i myślę, że skończy się sukcesem”. Dzięki temu osoba, z którą pracujesz, dostała informację : „Jestem ceniona, coś mi co prawda nie wyszło, ale wierzą we w mnie, mam szansę”. To znacznie lepiej motywuje niż : „Twoje ostatnie pomysły były do bani. Jesteś beznadziejna”. A co powiedzieć żonie, jeśli głodny jak wilk wracasz po pracy, a w lodówce pusto? Może tak : „Wczoraj był taki pyszny obiad. Prawie mi się dziś śnił. No cóż, dziś będzie tylko kanapka. Ale ty naprawdę potrafisz stworzyć coś wspaniałego”. A mężowi zapatrzonemu na piłkarzy? Spróbuj tak : „Mam ci tyle do opowiedzenia. Szkoda, że ci piłkarze nie mogą na 15 minut przestać grać. Tak lubię z tobą rozmawiać”. To brzmi znacznie lepiej niż „Wyłącz wreszcie ten telewizor, patrzeć nie mogę jak dwudziestu dorosłych ludzi biega za głupią piłką. Wolisz ich czy mnie?!”.